Kochani mam nadzieje ze Swieta spedziliscie z rodzinka w spokoju:) Ja spedzilam Swieta w Baltimore,Maryland u dziadkow Sereny i Daniela. Bardzo ich lubie,sa naprawde bardzo mili i weseli:) Maja super dom,jest duzy i ma duze okna,bardzo mi sie to podoba,a ze babcia ich jest artystka to duzo obrazow wysialo na scianach:) Dziwne uczucie bylo,nie swietowac wigili,tylko na drugi dzien otwarlo sie prezenty,zjadlo sniadanie i bylo w domu,nie czulam ze to jakis specialny dzien,prawie jak normalny dzien,wyjatkiem bylo,ze byly prezenty. Wogule jakos nikt sie super nie ubral,chodzili w normalnych ciuchach-.- Do jedzenia byl indyk-.- Oni tu maja tylko jeden dzien swiat,nie to co my. Zyczen sie tez nie sklada,jedyne co mowia to Merry Christmas to wszystko. Dobrze ze moglam pogadac z rodzicami,Magdusia,Szymiczkami i Monika przez skypa:)
Tak wygladala jedna droga w Baltimore:) Wszystko sie swiecilo:D
Keine Kommentare:
Kommentar veröffentlichen