I juz po Halloween. Jak bylo? Szczerze?! Rozczarowana bylam troche...Sobota sie zapowiadala super,ale niestety bylo do kitu,a dlaczego?? Ha to dluga historia:P Zaczne moze od poczatku:D Wiec w sobote bylismy u kolezanki w domu,moje szweckie kolezanki i ja bylo nas 5,bylo fajnie,pilismy wino i gadalismy,muzyka leciela i troche tanczylismy i zdjecia cyskalismy,ale tak o 21.50 ja i Hanna( z ktora sie najlepiej rozumie) powiedzialismy reszcze ze trzeba by bylo taksowke zamowic,ale one sie sie nie przejmowaly i dalej tanczyly,jakis czas pozniej znowu powiedzielismy ze musimy taksowke zamowic,no to Amelie dala nam numer zeby zanowic. Problem byl w tym,ze nie szlo sie dodzwonic,wszedzie zajete-.- Ja juz wkurzona Hanna tez,a reszta super sie bawila,w ogole sie nie przejely,hanna i ja wydzwanialismy jak glupie,zeby jakos dostac taksoweke zeby dojechac na metro. Nastroju juz nie mialam,tylko wkurzona bylam...Jakims cudem Amelie zadzwonila do innej Au Pairki i poprosila ja zeby nas zawiozla na metro,mialysmy takie szczescie ze sie zgodzila.To na metrze bylysmy tak o 23.30-.- Zanim pojechalismy bylo po 24...W drodze do klubu spotkalysmy mase innich dziewczyn,bylo nas chyba z 15:D
Ale niestety zadna z nas nie wiedziala dokladnie gdzie ten klub jest,wiec sie musielismy kogos spytac,tych co sie spytalismy powiedzieli ze to tam jest do dupy i ze lepiej tam nie isc,no i moje kolezanki,oprocz Hanny,rozmyslily sie-.- Myslaly ze jedna do innego Pubu co byl odrazu gdzie stalysmy,ale niestety Pub od 21!! Ja myslalam ze je zabije...Potem zadecydowaly ze pojedziemy do innego klubu,gdzie juz 2 razy bylam,ale za bardzo go nie lubie,ale mi juz bylo wszystko jedno,dojechalysmy taksowka. Wychodzimy,a tam dluga kolejka.....Bylo juz tak chyba kolo 1,a klub zamykaja o 3,wiec ja powiedzialam ze ja tam nie ide,nie bede stala pol godziny albo godzine w kolejce zaby sie z godzine popawic i jeszcze 20 dollarow za wstep zaplacic,Hanna tak samo powiedziala a i problem jeszcze w tym ze to tez bylo od 21,ale moje kochane kolezanki myslaly ze wejda,bo sa blond i ze Szwecji....I tak sie skonczyl Halloween,taksowke dojechalismy do domu,w lozku lezalam tak okolo 2 !!!!!! Na cholere kupilam kostium!!! Ale przyda sie bogu dzienki na karnawal w Düsseldorfie:D A co do wczoraj.....Wczoraj chodzilam z dzieciakami od domu do domu:) Troche rozczarowana jestem Halloweenem,w tych wszystkich filmach to przedstawiaja jak niewiadomo co,szczerze mowiac,nie wszystkie domy sa wystrojone,nie ktore tylko troche,dzieci az tak duzo nie bylo na ulicy,moze to tylko tutaj w tym osiedlu tak bylo,nie wiem,ale jakos nie podobalo mi sie za bardzo.
Dzieci slodycze dostaly,byli szczesliwi:) Ale dzisaj juz o nich zapomnieli,hahahaxD Przyszli do domu i nie pytali sie gdzie sa,to nie co Lukasz i ja ,hahaha xD My zawsze zjadalismy nasze slodycze z karnawalu bardzo szybko:D Porobilam pare zdjec z domow ktore byly fajnie wystrojone:)
P.S. Moja dynie,ktora stala caly czas na dworze,jadly wiewiorki!!! Normalnie masakra,cala twarz mojej dyni zepsuly:(
Hanna i ja :)

No Karolciu obieclas ,ze cos napiszesz a tu 15 dni cicho to nie ladnie:)
AntwortenLöschen