Mittwoch, 8. Februar 2012

Lekarz-.-

Dzisaj kochani bylam u lekarza z moim lewym okiem. A dlaczego? Bo sie uderzylam w oko,przez przypadek. Jak do tego doszlo? A wiec,Serena miala robic zadania,ale sie bawila kocem,ja jej musie raz,drugi a ona nic,wstaje i jej musie ze ma mi dac ten koc,a ona sie pod nim chowa i mowie ze jej nie ma. Ja jej jeszcze raz mowie ze ma mi go dac,a ona nadal nic,wzielam sie wkurzylam i  chcialam jej ten koc wziasc. Ja go wchytam ona go tez chwicila i ciagnela,ale ja bylam za silna dla niej,nagle puszcza koc a moja reka trafia prosto moje oko. Jak mnie zabola,masakra. Szybko pobieglam do lazienki zobaczyc czy wszystko okay,oko troche czerwone bylo i bolalo jak zamykalam, Dalam lod na oko i myslalam ze bedzie okay. Na drugi dzien,czyli wczoraj oko nadal czerwone i boli i jeszcze wszystko widzialam rozmazane lewym okiem,co mnie najbardziej przestraszylo. Nie wiedzialam co mam robic czy isc do lekarza czy czekac i zobaczyc czy sie polepszy,ale jak dzisaj wstalam to bylo gorzej,oko mocno czerwone,bol mocniejszy  i nadal widzialam wszystko rozmazane-.-Wiec postanowilam isc do lekarza. Jak mnie David zobaczyl to sie przejal,bo to w koncu wina Sereny byla a nie moja. Powiedzial ze mam isc lepiej do lekarza i mnie przeprosil za to co sie stalo. Serena mnie tez potem przeprosila. Lisa mi powiedziala gdzie mam jechac. No to zadzwonilam do Marii i sie spytalam czy pojedzie za mna,bo tak razniej z kims jechac,a wiem ze moge na Marii zawsze liczyc:)  Wiec dojechalismy do doktroa,normalnego nie do okulisty,bo to z ubiezpieczeniem wszystko nie jest takie  latwe.U lekarza wypelnilam karte i zaplacilam za wizyte 25$ to jesze idzie. Lekarka mi sprawdzila oko,powiedziala ze nic sie strasznego nie stalo,tylko ze oko jest podraznione i przepisala mi masc z antybiotykiem i powedziala ze jak sie nie polepszy mam isc do okulisty. Pokropila mi oko jakimis kroplami,zeby sie nie zakazilo. Ja pojechalam do apteki bo masc,powiedzieli ze za 20 minut moge odebrac,ale ja niestety nie mialam czasu bo musialam jechac do collegu. Wiec odebralam msc po collegu,ale przy kasie myslalam ze mnie szlak trafi. Babka mi mowi ze mam zaplacic 140$ za ta masc. Tak mi galy wyszly normalnie. Zaplacilam 140$ za male gowno! Bo ubezpieczenie tego nie placi,ja musze pierwsze zaplacic a potem dostane kse spowrotem jak im rachunek wysle.ale dajcie zyc.Co by bylo,jak bym tej kasy nie miala? Normalnie zal! Mam nadzieje ze ta masc mi pomoze.
Oto  moja droga masc, zawartosc 3,5 mg

Keine Kommentare:

Kommentar veröffentlichen